Taki mój przesąd: parzyste lata zawsze są „dobre”. Do lutego 2020-ty był nawet ponadprzeciętnie dobry a tymczasem taka niespodzianka… Część planów legła w gruzach, inne trzeba było skorygować, z nielicznych zrezygnować i otworzyć się na nowe. Nic w przyrodzie nie ginie i pracujemy nad zapełnieniem pustki nowymi pomysłami, żeby z końcem roku stwierdzić, że był to najlepszy parzysty rok kiedykolwiek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *