Aparat ten sam co w pierwszym teście. Klisza taka sama. Wywołanie i skanowanie w tym samym punkcie a efekt nieco inny. Hmmm… Może to kwestia braku słońca… Mamy już kolejnego Canona do testów, a teraz czekamy na filmy Kodak TRI-X. PS. Ogniskowa 40mm jest naprawdę spoko. Minionki też!