2 noce w Chatce w lesie

2 noce w Chatce w lesie to zdecydowanie za mało, żeby zapomnieć o pracy, telefonach czy skrzynce pocztowej, ale to dobry sposób, aby przekonać się na ile jesteśmy przywiązani do technologii i do bycia „w zasięgu”. To też dobry pomysł, aby przekonać się czy odpowiada nam taki sposób spędzania wolnego czasu.

Widok na chatkę od strony stodoły.

Jak znaleźć chatkę w lesie?

W rzeczywistości nie tak łatwo, ponieważ adres nie jest ogólnodostępny, za to w Internecie znajdziecie ją błyskawicznie. My na ofertę Chatki w lesie trafiliśmy przypadkiem. Były już tylko dwa wolne terminy w sezonie, więc musieliśmy się dostosować do grafiku. Stronę internetową Chatki przejrzeliśmy wzdłuż i wszerz i mieliśmy pewne wyobrażenie o tym miejscu, ale dopiero po przyjeździe okazało się jak tam naprawdę jest.

Jak wygląda chatka w lesie?

Jest drewniana i klimatyczna. Ma swoje lata, ale to tylko dodaje jej uroku. Położona jest pośród drzew, nieopodal jest staw, za stawem łąki…

Zaskoczeniem jest brak ogrodzenia. Podwórko wokół Chatki otaczają drzewa. Kiedy wieczorem siedzieliśmy przy ognisku słyszeliśmy trzask łamanych pod nogami jeleni gałęzi. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy w jakiej odległości od naszego ogniska poruszają się jelenie. Mieliśmy wrażenie, że są tuż obok.

Kolejne zaskoczenie to cisza. Niby nic nadzwyczajnego, ale w mieście totalnej ciszy na co dzień nie doświadczamy. Odgłos silników windy, klimatyzacji, zatrzymujących się nocnych autobusów… Standard.

Do tego dochodzą zapachy. Zapach łąki, zapach podmokłych terenów, zapach świeżo porąbanego drewna, zapach spalonych w ognisku ziemniaków 🙂

Jak spędzaliśmy czas w chatce?

W ciągu dnia korzystaliśmy z przestrzeni podwórka, graliśmy w piłkę, Franek przelewał wodę z wiadra do wiadra i transportował porąbane drewno :), wylegiwaliśmy się na hamaku, spacerowaliśmy, gotowaliśmy, rozmawialiśmy.

Wieczorem rozpaliliśmy ognisko, były kiełbaski i spalone ziemniaki 🙂

A co można zobaczyć poza Chatką?

Jeśli potrzebujecie więcej atrakcji, to możecie przejść Żebra Żubra, ok. 2-kilometrową drewnianą kładkę wiodącą przez puszczę. Coś dla dzieci? Rezerwat Pokazowy Żubrów, jeśli ktoś lubi atrakcje tego typu. Klasykiem jest stacja kolejowa Białowieża Towarowa. Przebywając w okolicach puszczy w końcówce sierpnia i na początku września możecie doświadczyć Rykowiska.

Wychodzimy z założenia, że skrajności nie są dobre, dlatego przebywając w Chatce nie odcięliśmy się totalnie od zasięgu, nie wrzuciliśmy telefonów do studni, ba, nawet ich nie wyłączyliśmy, ale staraliśmy się nie nosić ich przy sobie. Nie było to takie trudne.

Droga prowadząca do chatki.
Mnóstwo zakamarków.
Gonty?
Jest zabawa.
Widok na Chatkę w lesie.
Przekąska.
Na wyposażeniu.
Pieńki.
Transport drewna.
W turbanie?
Znaleźliśmy całkiem spore grzyby.
Stodoła.
Na spacerze.
Wieża widokowa.
Bizon?
Zawiadowca stacji Białowieża Towarowa.
Rowerem.
Strasznie tną komary.
Ale wytrwam.
Nadchodzi mgła.
Ognisko obowiązkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *